Follow:

JAK OŻYWIĆ HOTELOWE WNĘTRZE?

         Czy wiecie co robi „matka Polka blogerka” w pokoju hotelowym, kiedy jej dziecko ucina sobie drzemkę? Siedzi i „rozkminia”! Ostatnio byliśmy na feriach w jednym z naszych ulubionych, odludnych miejsc, z dala od narciarskiego zgiełku. I tak siedząc sobie w czterech ścianach, zaczęłam wspominać różne miejsca, w których do tej pory spędzaliśmy urlop. Z mojego doświadczenia wynika, że nie jest łatwo znaleźć coś ładnego, czystego i w rozsądnej cenie. Najczęściej trzeba iść na kompromis i przeważają te dwie ostatnie kwestie. A estetyka? Czy trzeba za nią dopłacić?

       Często widząc pomieszczenie urządzone w jednym kolorze i bez dodatków, przylepiamy mu łatkę „wnętrza hotelowego”, czytaj nudnego. Czy rzeczywiście pokój, w którym mamy spędzić czas z dala od domu musi być nieciekawy i mdły? Mam wrażenie, że w wielu miejscach właściciele nie widzą potencjału, jaki stanowi atrakcyjnie urządzone wnętrze. Choć nie jedziemy na urlop po to, żeby siedzieć w pokoju , to jednak spędzamy w nim  wieczory i poranki, czekamy aż dziecko zakończy wspomnianą już drzemkę, czy chcemy w miłym otoczeniu napić się kieliszek wina (lub dwa).

Oczywiście jest wiele takich hoteli, gdzie widać rękę projektanta, ale cena za dobę hotelową jest też dużo wyższa. A co z miejscami gdzie jedzie przeciętny Kowalski, ze swoją rodziną? Co, jeśli stać go na 50 zł za dobę, a nie 500? Czy elegancki pokój musi być droższy? Czy nie ma możliwości, żeby w niedrogi sposób odmienić takie wnętrze i sprawić, że będzie bardziej przytulne? A może jesteśmy tak mało wymagający estetycznie, że kompletnie nam na tym nie zależy? I właściwie komu powinno bardziej zależeć? Gościom czy właścicielom?

STOP.

Za dużo pytań!

Na szczęście są też odpowiedzi.

Zacznijmy od końca: To Tobie, drogi Właścicielu, powinno zależeć!

       Przygotowując się do tego wpisu czytałam taki „mini” poradnik dla hotelarzy, z którego wynikało, że meble i inne elementy wyposażenia wnętrza nie muszą mieć specjalnych walorów wizualnych, ważne, aby były czyste i funkcjonalne. Trudno mi się z tym zgodzić… Na komfort gości składają się te wszystkie czynniki. Oczywiście, można powiedzieć, że „ładne” dla każdego znaczy co innego, dlatego uznajmy, że chodzi tu po prostu o estetyczny wygląd. Jeśli się nie zgadzasz albo jako wymówkę chcesz mi podać argumenty finansowe, popatrz na to z innego punktu widzenia.

Twoich gości, z Twoim miejscem, już zawsze będą łączyć wspomnienia.

To od Ciebie zależy czy klienci jeszcze wrócą, czy oglądając zdjęcia na ich twarzach zagości uśmiech, albo czy polecą Twój hotel znajomym. Tak, oczywiście, że liczy się całokształt: dobre jedzenie w restauracji, nienaganna obsługa czy dodatkowe atrakcje, w stylu SPA. Jednak jest jeszcze coś takiego jak profesjonalizm. Jeśli traktujesz swój biznes w sposób profesjonalny, nie możesz zaniedbywać żadnego z powyższych aspektów, łącznie z wyglądem pokojów. I nie licz na to, że Twoi goście czegoś nie zauważą. Większość z nas jest wzrokowcami. Patrzymy zarówno na funkcjonalność pokoju, jak i na estetykę (czystość i wygląd).  Jeśli o nią nie dbasz, bardzo dużo tracisz.

      Jak zatem zrobić to tak, żeby nie zbankrutować, a jednocześnie umilić pobyt turystom? Jak sprawić, żeby chcieli do nas wrócić?

 

Zacznijmy od tego, czego oczekują od Ciebie Twoi klienci? Czego u Ciebie szukają? Postaw się w ich sytuacji.

 

Obojętne czy będzie to grupa studentów, para obieżyświatów czy rodzina z dziećmi, wszyscy chcemy czuć się… JAK W DOMU! Ważne, aby było PRZYTULNIE. A przytulność to? TKANINY: poduszki, narzuta, zasłony. Często albo w ogóle ich nie ma, albo są w tym samym kolorze co ściany i wykładzina, co sprawia, że w ogóle ich nie widać. Kolejna rzecz: mały bukiecik sztucznych (dobrej jakości!) kwiatów na stoliku, czy szafce nocnej: niech goście poczują, że dbasz o ich samopoczucie. Często widuję puste wazony, które na mnie wywierają smutne wrażenie. KWIATY odmieniają każde wnętrze.

Skoro inwestujesz swoje pieniądze, zrób to tak, żeby Twój hotel zapadł ludziom w pamięć. Ja postawiłabym na jeden mebel, na przykład fotel lub krzesło, w kolorze kontrastującym ze ścianami i łóżkiem. Tak często widuję tylko beż i biel! Uwierz mi, za 5 lat może nie będę pamiętać nazwy obiektu, ale to właśnie KOLOR zapadnie mi w pamięć i… „no wiesz, ten pokój z żółtym krzesłem”. 

Fot.David Matheus/ Źródło: www.fontevraud.fr

 

Postaraj się, aby było elegancko! Tak zwany „affordable luxury”, czyli „luksus, na który Cię stać”…Szansa na urlop bywa czasem w końcu tylko raz w roku. Któż z nas nie chce wtedy poczuć się przez chwilę wyjątkowo? Dla mnie kluczem do elegancji są CZARNE AKCENTY, takie jak stolik nocny, karnisz czy rama obrazu.  A skoro jesteśmy przy tym temacie, ODROBINA SZTUKI może zdecydowanie pomóc się wyróżnić . Chętnie widziałabym coś związanego z okolicą: może mapa oprawiona w ramę,  drobny element, który nawiązuje do regionu, kultury, zwyczajów? Coś, co nie zajmie dużo miejsca i od razu zwróci uwagę gości. Poprzez sztukę możesz pomóc im dowiedzieć się coś więcej o miejscu, w którym odpoczywają. Zdecydowanie milej jest też mieć na czym „zawiesić oko”. Jeśli nie obraz, może to być LUSTRO, które powiększy optycznie przestrzeń. No i ostatnia rzecz, w tworzeniu nastroju ważne  jest także OŚWIETLENIE. Ostatnio spodobały mi się mosiężne lampki, które nadawały ciepła i tworzyły super klimat. 

 

hotel

Źródło: www.nuhotelbrooklyn.com

hotel

Źródło: www.4pory.pl

 

        Hotele, pensjonaty i apartamenty walczą, aby przyciągnąć klientów. Pomimo ograniczonej ilości miejsca i pełnienia kilku funkcji naraz,  pokój hotelowy nie musi być nudny! Wręcz przeciwnie, wystarczy trochę wysiłku i pomysłu,  aby móc wyróżnić się pośród setek innych miejsc. Warto użyć potęgi koloru (nie bać się go!), czy postarać się o jeden charakterystyczny akcent.

Jeśli goście poczują, że właścicielom na nich zależy, że walczą o ich wspomnienia, na pewno do nich wrócą.

 

hotel

Fot:Nikolas Koenig/ Źródło: www.EDITIONHotels.com

hotel

Źródło: www.nuhotelbrooklyn.com

 

Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń w tym temacie! A może przychodzą Wam do głowy jeszcze inne pomysły na ożywienie hotelowego wnętrza? Podzielcie się koniecznie w komentarzach!

Ściskam Was gorąco!

 

podpis

 

Share on
Previous Post Next Post

You may also like

  • Mimo, że nie prowadzę hotelu ani nie urządzam wnętrz z przyjemnością przeczytałam Twój wpis 🙂 No i zgadzam się ze wszystkim! W tylu miejscach już nocowałam, że zauważyłam powtarzający się model. Nudne pokoje, typowo „hotelowe” bez duszy. Wydaje im się, że wystarczy jak jest czysto i to już gości zadowoli. Ale prawda jest taka, że jak jedziemy już na kilka dni gdzieś to miło by było poczuć się chociaż trochę jak w domu. Tak jak napisałaś, jakiś ładny obraz by dużo zmienił. Albo jakiś ładny mebel. Albo kwiaty (ale nie takie, które stoją już tam od 10 lat 😀 ) Te tańsze hotele nie przywiązują do tego wagi a szkoda. Bo tak jak napisałaś, ludzie zapamiętują i albo wracają albo nie. Świetnie, że napisałaś taki wpis 🙂 Może właściciele hoteli czy pensjonatów przeczytają i postanowią coś zmienić u siebie 🙂

    • Wiele osób zwraca uwagę na wygląd pokoju, bo lubimy czuć się przytulnie. Czasem ktoś zupełnie się tym nie interesuje i może być mu to obojętne, a wtedy wyjątkowe wnętrze może go pozytywnie zaskoczyć: „kurcze,jak tu ładnie??”. Dla mnie chyba najciężej jest znaleźć coś ładnego nad polskim morzem…totalna masówka, a ceny jak z kosmosu. Tutaj naprawdę nie chodzi o wygórowane wymagania, te elementy, które wymieniłam często już znajdują się w pokojach, ale są jak z jednego kompletu „beż wpadający w beż” (nie mam nic do tego koloru, żeby było jasne) i jest zwyczajnie mdło i „jak wszędzie”. Możemy sami nie lubić urządzania wnętrz, ale chcąc prowadzić taki biznes, trzeba trochę o tym poczytać, poszukać inspiracji i wyróżnić się z tłumu.

  • Ostatnio poruszałam podobny temat z mężem, o tym który hotel/pensjonat/nocleg zapadł mu w pamięci najbardziej. Zacznę, że zazwyczaj wybieramy te najtańsze noclegi, byliśmy w w Polsce, w Walii, w Szkocji, w Londynie, a także na wczasach w Turcji i Hiszpanii. Dla mnie najlepszy był w Edynburgu, właśnie ze względu na dekoracje pomieszczenia: jasny pokój z jasną zielenią i akcentem różu. Najpiękniejszy pomimo tego, że bez łazienki. Najchętniej wróciłabym do pensjonatu w zachodniej Szkocji ze względu na właścicieli. Przemili, przesympatyczni, bardzo dbający o swoich klientów! Maż preferował wczasowe hotele. W Turcji stylizacja pokoju ładnie komponowała się z widokiem za oknem, w Hiszpanii przepiękne zasłony i ich czarująca moc. Co do Polski… Niestety dużo lepiej było u koleżanki na akademiku w Niemczech. A najlepszy nocleg w Polsce to pod gołym niebem przy schronisku w Tatrach 🙂
    Bardzo dobry wpis, oby trafił do wielu osób, którzy powinni skorzystać z Twoich porad 😉
    Pozdrawiam

    • Patrycja! Dziękuję Ci bardzo za komentarz! <3 To co piszesz tylko potwierdza to, co napisałam: to właśnie detal decyduje o tym, że zapamiętujemy jakieś wnętrze. I ten detal sprawia, że polecasz innym i chcesz tam wrócić 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie. Mam nadzieję, że u mnie zostaniesz <3