Follow:

MOJE MAŁE DOMOWE RYTUAŁY

mydlo recznik kwiaty

        Sztuką jest umieć odnajdywać szczęście w drobnych, codziennych momentach. Dziś chcę Wam przedstawić moje domowe rytuały, czyli proste czynności, które staram się celebrować. Dlaczego? Bo z jednej strony dają mi radość i poczucie, że dbam o dom, a z drugiej są wśród nich też takie, które stanowią bezcenną chwilę tylko dla mnie.

       W otaczającym nas szalonym pędzie dobrze jest mieć takie punkty dnia, które wplecione gdzieś pomiędzy pracą i domem przełamują rutynę dnia codziennego, pozwalają złapać dystans i cieszyć się chwilą. Każdy z nas może wypracować sobie taki zwyczaj, wszystko jest kwestią podejścia, odpowiedniego nastawienia.

Spytałam Was na facebook’u, czy macie swoje domowe rytuały i oto jakie pojawiły się odpowiedzi:

 

Monika Z.: „W soboty rano, w okresie letnim, picie herbaty na balkonie… w piżamie”

Monika G.: „Kawa z ekspresu z mlekiem w moim ulubionym kubeczku…Tak przed południem i dobre, domowe ciasto (sernik najlepiej), ale inne słodkości też są mile widziane 

Ania: „Codziennie rano, pierwsza poranna kawa koniecznie z kawiarki. Jeszcze lekko zaspana, odkręcam słoik ze świeżo zmieloną kawą…ten zapach…a potem pierwszy łyk 🙂 „

Ela: „A ja w okresie letnim pije zieloną herbatę na siedzisku-hamaku na tarasie. Zimą i jesienią w sypialni. (To moje miejsce) Herbata jest przyrządzana w porcelanowej filiżance. To mój czas i moja przyjemność. Czasami latem zamiast herbaty piję kawę mrożoną z miodem, takim płynnym. Leje sobie „esy floresy” na piance, koniecznie w filiżance -poezja.W piątek wieczorem staramy się całą rodziną oglądać film, który wspólnie wybierzemy.”

 

Cudowne są te Wasze chwile!

No ale to prawda! O ile łatwiej żyje się ze świadomością, że potrafimy cieszyć się drobnostkami i pielęgnować codzienność w najprostszej postaci. W końcu życie to nie same fajerwerki i chyba właśnie tak powinniśmy szukać szczęścia? Myślę, że te z pozoru błahe, powtarzające się czynności, z których czerpiemy radość, pomagają się zatrzymać i uporządkować dzień. Jestem bardzo ciekawa, jak Wy to odbieracie?

Zobaczcie jak ja staram się celebrować drobne chwile, dlaczego akurat w ten sposób i dajcie znać o swoich małych rytuałach w komentarzach!

 

domowe rytualy

 

 

PRZEGLĄDANIE CZASOPISM I ALBUMÓW

Choć nie jest to czynność stricte domowa, to z pewnością jeden z moich ulubionych rytuałów! Już kiedyś Wam wspominałam, jak bardzo lubię zatrzymać oczy na pięknych wnętrzach, kartkować eleganckie albumy i czytać książki wnętrzarskie. To moja specjalna chwila. Chcę być wtedy skupiona tylko na tym, a moim jedynym towarzyszem jest kawa, herbata lub lampka wina. Te momenty są przeze mnie szczególnie doceniane i pielęgnowane. 

 

czasopisma stolik kawowy

 

ŁÓŻKO JAK ZE SNU

Od kiedy mam łóżko takie, jak chciałam, ta codzienna, prozaiczna czynność jak ścielenie go stała się dla mnie przyjemnością. Jak wiecie, planuję w sypialni małe zmiany, ale już teraz cieszy mnie, że w 3 minuty mogę stworzyć przestrzeń miłą dla oka. Duże łóżko, porządne poduszki i pościel dają wiele możliwości aranżacyjnych, a mi to zwyczajnie sprawia radość. Bywa oczywiście, że i na to brak czasu- najczęściej, gdy rano gdzieś się spieszę, ale mam wtedy poczucie bałaganu, z którym źle się czuję. Dlatego staram się zawsze zadbać o ten mały rytuał i sprawiać, by efekt cieszył oko. Sypialnia to w końcu nasza oaza, w której odpoczywamy i nabieramy sił na kolejny dzień.

 

ZAPACHY DO DOMU 

Uwielbiam próbować nowe zapachy do domu i celebrować moment, kiedy ich woń zaczyna roztaczać się wokół. Ta krótka chwila bardzo mnie uspokaja, zapachy działają na mnie relaksująco i kojąco. Z reguły towarzyszą mi w łazience i ogromnie ubolewam nad brakiem wanny i możliwością zrobienia sobie prawdziwego SPA. Bardzo lubię też te naturalne, jak chociażby pęk lawendy zawieszony na szafeczce, czy pachnący woreczek na półce z ręcznikami. Od razu robi się świeżo i przyjemniej!

 

mydlo recznik kwiaty

 

 

ŚWIEŻE KWIATY W WAZONIE

Często wspominam o kwiatach, bo mam do nich szczególną słabość. Kupuję je wracając do domu ze spaceru i choć najprościej byłoby po prostu wrzucić taki bukiet do wazonu, ja lubię nacieszyć się ich obecnością. Oczyszczam łodygi, przycinam końcówki, układam kwiaty tak, jak w danej chwili mam na to ochotę. Zajmuje mi to maksymalnie 10 min, a ich widok później daje wiele radości. Gdy przez chwilę nie mam kwiatów, czuję, że czegoś mi brakuje.

 

kwiaty w domu

 

ZMIANA ARANŻACJI

Jak wiecie cały czas jestem w fazie urządzania naszego mieszkania i co jakiś czas dokupuję nowe dekoracje, poduszki i książki. Zmiany na regale, kanapie czy stoliku nocnym to coś, do czego moja rodzina już przywykła. Dla mnie to chwila, kiedy mogę być na swój sposób kreatywna, coś poprzestawiać, pozmieniać, próbuję różne rozwiązania, bawię się kolorami. To świetny sposób na pozbycie się rutyny, gdy nachodzi nas ochota na zmiany. Najpierw rozglądam się wokół siebie, korzystam z tych dodatków, które mam i tworzę coś nowego. To sprawia mi niezwykłą przyjemność i daje poczucie, że dbam o dom.

 

ŚNIADANIE NA PORCELANIE

Nie zdarzają się codziennie, ale uwielbiam ten rytuał! Siadamy przy stole w kuchni i możemy razem powitać dzień, w towarzystwie rodzinnej zastawy lub moich ulubionych białych talerzyków ze złotą obwódką. Najzwyklejsza jajecznica smakuje wtedy wyjątkowo, a dzień od razu staje się jakby bardziej wyjątkowy.

 

 

A Wy, macie swoje małe, domowe rytuały? Co sprawia Wam największą przyjemność w domu? Z czego czerpiecie radość?

Podzielcie się w komentarzach!

Ściskam!

 

podpis

 

 

 

 

Share on
Previous Post Next Post

You may also like

  • marianna

    Oj wiele mamy wspólnych rytuałów. Jesli chodzi o książki I czasopisma mam jeszcze jedna, „małą” szajbkę – lubie być pierwsza. Nie lubię jeśli ktoś przede mną oglądał moja książke lub gazete – takie swoiste „prawo pierwszej nocy”. Dodatkowym momentem który celebruje są weekendowe, letnie poranki, kiedy wstaje wcześnie, maz jeszcze śpi, a ja mam czas na pierwszą kawę z czymś małym słodkim. A potem jak juz wstanie wspólne pierwsze śniadanie, na które kupujemy jeszcze gorące jagodzianki z cukierni na dole kamienicy.
    Oj wiele jest takich drobnych przyjemności. Ważne aby było ich dużo I żeby znajdować nowe.

    • Podoba mi się samotna wczesna kawa ze słodką przekąską. Ostatnio chodzę bardzo późno spać i zastanawiam się, czy nie zmienić tego i przerzucić się na tryb wczesnego wstawania, żeby mieć z godzinkę czasu np na ćwiczenia, czy na bloga, zanim wszyscy wstaną 🙂 A jagodzianki kojarzą mi się z wakacjami nad morzem, zawsze kupujemy! Zgadzam się z Tobą, warto mieć takie swoje chwile w ciągu dnia i czasem zmieniać te rytuały, szukać nowych małych przyjemności. Dziękuję Ci za komentarz, doceniam każdy 🙂