Follow:

POKÓJ DZIECIĘCY- PLAN

         Witajcie kochani! Ależ ten czas leci, zaraz Wielkanoc, a ja mam wrażenie, że dopiero ubieraliśmy choinkę! Wiem, że to nic odkrywczego, pewnie każdy ma takie odczucia, jednak szybko mijające dni zawsze skłaniają mnie do refleksji. Upływ czasu najbardziej widać oczywiście po dzieciach, które z dnia na dzień zmieniają się nie do poznania! No i właśnie o tym dzisiaj będzie, ale nie, nie o dzieciach (bo to nie blog parentingowy),  ale o pokoju dziecięcym. Zapraszam.

        Właściwie powinnam powiedzieć, że chodzi o pokoik, bo to typowy blokowy metraż… niecałe 9m2 przestrzeni, która ma służyć zarówno dla dziewczynki, jak i dla chłopca. Sytuacja wygląda trochę tak, jakby mały, słodziutki Prosiaczek miał zamieszkać z rozbrykanym Tygryskiem, w dodatku w norce Świstaka… Czujecie o co mi chodzi? Mam prawdziwe wyzwanie! W dodatku remont zaczynamy po Świętach i nie można dłużej czekać. Dlatego też postanowiłam dziś pokazać Wam mój plan na to pomieszczenie. No i chyba nie muszę mówić, że jestem otwarta na wszelkie sugestie i pomysły, bo co dwie głowy, to nie jedna! (Żartowałam z tym dwie… chyba jest nas tu trochę więcej??)

 

Plan pokoju, dla lepszego wyobrażenia: 

pokoj plan

 

        No dobrze… Mamy już dwa białe łóżka z Ikea, więc one oczywiście zostają. Obecnie wszelkie zabawki i książki są na otwartych regałach i niestety w tak małym pokoju tworzą kolorystyczny chaos. W nowej wersji chciałabym uzyskać efekt większej przytulności i porządku, dlatego część zabawek planuję schować do szafy. Szafa miałaby zaczynać się za drzwiami i myślę, że optymalna długość to będzie 1,5m. Planujemy system PAX z Ikea, który znamy i jesteśmy z niego zadowoleni. Żeby jednak nie było tak łatwo i szybko, wymyśliłam sobie białe ażurowe drzwiczki… Oczywiście są dostępne w popularnych marketach budowlanych, jednak mają inne rozmiary i zaczynam wątpić, czy dobierzemy odpowiednie. Pewnie skończy się na robieniu na wymiar… Uparłam się na nie, bo podoba mi się efekt, jaki tworzą i już dawno o takich marzyłam! Jak myślicie, iść w tym kierunku, czy odpuścić? ( Wiem, oczywiście, że iść! ) 

Kiedy już wszystkie rzeczy upchniemy do szafy, pod oknem musi stanąć biurko. Ha! I tu zaczynają się schody… Biurek w sklepach jest pełno, jednak ja chciałabym takie, które:

  • nie będzie z Ikei
  • nie będzie białe
  • będzie długie na max. 1 metr
  • będzie tylko z szufladą 
  • nie będzie wyglądało jak biurko…hmm „zwane” skandynawskim, czyli co drugie aktualnie w sieci…

I żeby nie było: szukałam i znalazłam! To, które nam się spodobało ma jednak dwie wady: jest w USA (sklep West Elm)  i… (pewnie już się domyślacie) : jest troszkę droższe. Udało mi się co prawda znaleźć je ciut bliżej (UK), ale jeszcze nie wiem jak z wysyłką. No nic, na razie wrzucam je do mojego planu, a jeśli nie znajdę innego… od czego ma się przyjaciół na Wyspach? 🙂 

Jeśli chodzi o meble, to będzie tyle… może jeszcze uda mi się gdzieś przemycić jakąś dodatkową półkę, czy mały regał, ale o tym zadecydujemy dopiero jak stanie szafa i jak zobaczymy ile pomieści. Swoją drogą, czy Wam też ciężko robić przegląd w dziecięcych rzeczach? A może to ja jestem zbyt sentymentalna, ale wszystko z czymś mi się kojarzy i ciągle myślę: a może jeszcze będzie się tym bawić? Inna sprawa, że zdarzyło mi się parę razy czegoś pozbyć, a na następny dzień byłam proszona dokładnie o tę zabawkę! Nie ma wyjścia, teraz muszę być bardziej stanowcza… 

 

         Przejdźmy teraz do dodatków. Jak sami widzicie, meble są Wam dobrze znane, szafa PAX stoi pewnie w co drugim domu. To oczywiste, w końcu Ikea jest idealna do małych pomieszczeń i ma przystępne ceny. Nie oznacza to jednak, że każdy pokój dziecięcy ma być taki sam.  Wiecie, to tak samo, jak z zupą pomidorową: niby ten sam przepis, a inaczej smakuje u babci, inaczej gdy zrobi ją mama, a jeszcze inny smak ma ta, przyrządzona przez nas. Przyznacie, że metafora bardzo wyszukana, ale coś w tym jest! 🙂 Diabeł tkwi w szczegółach i ja wierzę, że zawsze można wyczarować inny klimat, właśnie za pomocą detali, tylko trzeba nad nimi trochę popracować. 

Jeśli chodzi o kolory, bazą będzie biel w postaci mebli, na ścianę wybraliśmy farbę BM „white diamond” z palety off-white (OC-61):

farba off white

farba benjamin moore

Źródło: www.benjaminmoore.com

 

W dodatkach chciałabym przemycić trochę odcieni niebieskiego i różu, ale delikatnego, tylko w akcentach. Chodzą mi też po głowie krople zieleni, dla ożywienia całości. Dlatego też tutaj, podobnie jak w kuchni, będzie roleta, może mały dywan, oczywiście narzuty na łóżka i kolor na poduszkach. Dodatkowo planuję na ścianach powiesić oprawione obrazki starszaka i zdjęcia, tak aby pokoik nabrał charakteru. Chciałabym też dodać jakiś akcent związany z kosmosem/ gwiazdami, bo to jedyna prośba Małego Mieszkańca, co do dekoracji (uff!)  Do przechowywania potrzebuję koszy, uważam, że to świetna alternatywa dla plastikowych pudeł. Lampę już mamy, niebieski abażur w gwiazdki, kupiona dawno temu- myślę, że na razie zostanie. Chciałabym też znaleźć miejsce dla jednej z cudnych lampek od Little Lights, które niedawno odkryłam, a miałam je tuż pod nosem: wykonywane ręcznie, z drewna (zajrzyjcie na ich stronę, można się zakochać!).

Tak prezentuje się paleta kolorów:

Projekt bez tytułu (3)

 

No i podsumowując, tak by to (mniej więcej) wyglądało:

 

pokój nagłówek (1)

Szafa,łóżka, ramki: IKEA |Ażurowe drzwi: CLASSEN |Biurko: WEST ELM |Kosze+dywan: ZARA HOME |Lampka: LITTLE LIGHTS |Poduszki: DEKORIA

 

 

 

No i to chyba tyle! Jak widzicie jest plan, teraz tylko pozostaje go zrealizować… Startujemy już niedługo, więc jeśli macie jakieś sugestie, to nie zwlekajcie! Ja oczywiście jako jedyna w domu nie mogę doczekać się remontu i tego, co z niego powstanie… Z pewnością będzie też dla Was relacja „przed” i „po”, obiecuję! 

A teraz czekam na Was, co sądzicie??

 

Ściskam!

 

podpis

 

Share on
Previous Post Next Post

You may also like

  • Monika Zawiślak – GreenEye

    Plan bardzo mi się podoba a biurko i lampka – mistrzostwo! 🙂

    • Cześć Monia, dzięki! Te lampki są obłędne, jeszcze ręczna robota, drewno <3 Biurko…eh,wiem, że fajne… Nie jest stricte "dziecinne", więc może też służyć dorosłemu, zobaczymy… ;D

  • Dzięki za miłe słowa! Cieszę się, że blog się podoba <3 Masz może te fronty u siebie?

    • Malgo

      Tak są dość wiekowe, drewniane i mimo to wyglądaja dla mnie bardzo ok 🙂 dodatkowo w użytkowaniu też fajne – ani na tych frontach ani na drewnianych zaluzjach kurz nie gromadzi się jakoś specjalnie, wystarczy im regularna przecierka raz w tyg. Takze nie dość że ładne to i funkcjonalne 🙂

  • Ela

    Ja powiem tylko 🤗🤗 świetny plan, będzie cudnie. Koniecznie musisz pokazać zdjęcia po.

  • Bardzo podobają mi się barwy, które wybrałaś na ściany 🙂 Są bardzo neutralne i dzięki temu będą pasować do większości rzeczy. Natomiast same rzeczy dzieciaczków jak choćby zabawki „ubarwią” troszkę:” ten pokój 🙂

    • Cześć Marta, dziękuję za komentarz! Na ścianach jest white diamond, ten pokazany na prostokącie- zimna biel, wpadająca delikatnie w niebieski, w zależności od światła. Dodatków narazie brak, więc jest zbyt biało. Co nie znaczy, że nie jest kolorowo 🙂 Tak jak napisałaś zabawki robią swoje! 🙂 Pozdrawiam serdecznie!