Lubię jesień, ale taką prawdziwą, ze słońcem i mocnymi kolorami. Chyba właśnie wtedy najprzyjemniej jest wybrać się do lasu i słuchać szeleszczących pod nogami liści. Jesień we wnętrzach też może być piękna i nie dajmy sobie wmówić, że to najgorsza pora roku i teraz tylko czekamy na grudzień! Dziś kilka jesiennych kadrów.
Czy w Waszych domach zawitała już kolorowa jesień? Malujecie dynie, zbieracie kasztany, kupujecie wrzosy? A może w żaden sposób nie przekonam Was do jesiennych dekoracji, bo nie lubicie tego czasu w roku i już?
[pinit]
Pogoda nie zachęcała ostatnio do spacerów, siłą rzeczy spędzamy teraz więcej czasu w domu. A skoro tak, to warto czuć się w nim wyjątkowo także wtedy, gdy na zewnątrz szybko robi się ciemno i dni są coraz chłodniejsze. Zmieniające się pory roku dają nam szansę na kreatywność i pozwalają zmienić na chwilę wygląd wnętrz, bez wielkiego wysiłku i dużych wydatków.
[pinit]
[pinit]
Jeszcze niedawno na naszym stoliku kawowym było lato:
[pinit]
Teraz pojawiły się dynie i wrzosy, które bardzo lubię. Chyba nic tak nie kojarzy mi się z jesienią, jak właśnie ich cudny kolor! W małych pomieszczeniach nie potrzeba wiele, żeby stworzyć sobie przytulny klimat. Nie lubię przesytu i wolę akcentować pory roku delikatnymi dekoracjami, więc wystarczy mi kilka takich jesiennych drobiazgów.
[pinit]
Zrobiłam też mały bukiecik, pomiędzy eustomy wkładając gałązki suszonego lnu, o pięknym jesiennym odcieniu.
[pinit]
[pinit]
Jesień… kapryśna bywa ta pani! Ma jednak swoje dobre strony: każe okrywać się ciepłym pledem, założyć grube skarpety i zaparzyć smaczną herbatę. Kojarzy mi się z przytulnością i zapachem świec, które otulają wnętrza swoim blaskiem. No i wreszcie można wyjąć z szafy ulubiony sweter!
[pinit]
[pinit]
[pinit]
Mam wrażenie, że czasem traktujemy jesień trochę po macoszemu. Zabiera nam ukochane lato i każe czekać na zimowe szaleństwo! Tymczasem, zamiast na nią narzekać, chyba lepiej zwyczajnie się z nią zaprzyjaźnić, a zacząć można właśnie w domu.
Nawet jeśli rozkłada Was przeziębienie, tak jak mnie teraz… ?
A jak Wy witacie jesień? Dekorujecie domy na ten czas?
Ściskam Was jesiennie!
Jeśli jeszcze nie jesteś ze mną na Facebooku, to gorąco Cię zachęcam: KLIK.
Możesz dołączyć do mnie również na Instagramie!
Będzie mi bardzo miło ?

Do jesieni chyba nic mnie nie przekona. Zawsze szkoda mi lata, które trwa u nas tak krótko. I dlatego w moim domu letnie dekoracje trzymają się długo… na tyle długo, że po nich od razu przychodzi pora na ubieranie choinki 🙂 A tak naprawdę to zimy też nie lubię!
Zgadzam się, lato u nas trwa zdecydowanie zbyt krótko! Nie zmienimy tego jednak, dlatego ja znajduję dobre strony w każdej porze roku. Każda ma swój urok 🙂 <3
Też lubię dekorować “sezonowo”. Kasiu, bardzo ładne, jasne zdjęcia! Pozdrawiam,
M
Lubię jesień ale tak jak napisałaś, tą piękną, kolorową i złotą. Szeleszczącą. Ogrzewamy się kocami i ogniskami, które u nas ostatnio jakby częściej. Może rekompensujemy sobie nimi brak kominka. Jeśli nie pada to właśnie tak spędzamy wieczory. Ognisko, sąsiedzi, dzieci, psy, wino, rozgrzewające trunki;). A w domu, na stole pojawiają się dynie, kasztany i więcej świec.
Dziękuję Marysiu! Wiesz, że takie lubię ☺️?
Aż poczułam ten klimat! Super! ? No i może wrzuciłabyś jakieś zdjęcie Twoich dekoracji…? ??