NA CZYM NIE OSZCZĘDZAM URZĄDZAJĄC MIESZKANIE

Jeśli chodzi o wybór między droższymi a tańszymi rzeczami do domu, pewnie każda z nas ma do tego inne podejście, dlatego nie zamierzam mówić, jak macie działać. Chciałabym za to opowiedzieć Wam, czym my kierowaliśmy się urządzając mieszkanie, na przykładzie salonu.

Duży pokój spełnia u nas kilka funkcji. Z jednej strony to pokój dzienny ( w sumie wieczorny też 🙂 ), w którym gromadzimy się i spędzamy najwięcej czasu razem. Tutaj przyjmujemy gości, oglądamy filmy, gramy w gry. W salonie jest także mój kącik do pracy.

Kilka rzeczy nie było tutaj wcale tak świadomie przemyślanych pod względem finansowym, bo zwyczajnie trudno było przewidzieć, że na nie trafię! Liczył się efekt, konkretny styl, wymarzony model mebla. Tak było w przypadku biurka i krzeseł Bamboo, które kupiłam z drugiej ręki. Po prostu wiedziałam, że to jest to! Jest też jeden mebel, na który wcale nie chcę wydawać więcej, ale pewnie będę musiała, a mianowicie stolik/ komoda pod tv. Póki co jest Hemnes z Ikea, ale w planach na 2020 rok, szafka robiona na zamówienie.

salon w bloku

No dobrze, zatem na co wydaliśmy więcej?

Stolik kawowy

W tym przypadku kierowałam się zasadą, o której nie raz Wam już wspominałam: warto mieć choć jedną rzecz lepszej jakości. Fajnie, gdy jest to większy mebel, który przyciąga wzrok. Czym jest lepsza jakość? Dla mnie to szlachetne, naturalne materiały, ciekawy kształt, niepowtarzalny model. Oczywiście można sobie taki zamówić, ale jednak, to nie jest mebel z sieciówki, który znajdziesz w co drugim domu. I ja za to go właśnie lubię. Wprowadza odrobinę luksusu do wnętrza, ale nie nachalnie, bo nie pozwala mu na to reszta towarzystwa 🙂 Tutaj możecie przeczytać o nim więcej.

Tekstylia

O ile zasłony i dywan mamy z Ikea, tak poduszki były robione z wyjątkowych materiałów, które specjalnie zamawiałam. I jest to element, na który zawsze zwracacie uwagę, gdy pokazuję ten pokój! Nikt nie mówi: o jaka fajna sofa! Każdy spostrzega wzór i kolor poduszek. To jest właśnie magia detali, o których na moim blogu była cała seria wpisów. Poduszki, które mam u siebie pasują zarówno w salonie, jak i w sypialni, z powodzeniem mogłyby być także w pokoju dziecka. To ważne, aby kupować rzeczy pasujące nie tylko w jednym miejscu. Inaczej ryzykujemy, że gdy nam się opatrzą nie będziemy mieć możliwości przearanżowania pomieszczenia.  

Oświetlenie

Tu akurat spróbuję Was przekonać: jeśli tylko możecie, warto wydać trochę więcej na oświetlenie! Lampy dopełniają klimat wnętrza, są jak biżuteria. Źle dobrane oświetlenie zniweluje cały wysiłek włożony w aranżację pomieszczenia. Nie bez powodu zachwycamy się lampami zza oceanu: tam, również (a może przede wszystkim) ze względu na wielkość pomieszczeń, często zobaczycie ogromne żyrandole, ale i piękne w swej prostocie plafony. Oświetlenie to taka kropka nad i, warto odczekać i kupić to wymarzone. My w końcu doczekaliśmy się lampy, którą już dawno wypatrzyłam w sklepie West Elm.

www.westelm.co.uk

Moim zdaniem warto łączyć elementy z niższej i wyższej półki cenowej i jestem ciekawa, jak Wy to robicie? Zachęcam Was do dyskusji w komentarzach: na co Waszym zdaniem warto wydać więcej, a na co mniej? Jakim kluczem kierujecie się u siebie w domu? Chętnie poznam Wasze zdanie i inny punkt widzenia.

podpis

Follow my journey

Close